Piotr Bojarski: Fiedler.Głód świata

Piotr Bojarski miał niełatwe zadanie do wykonania, sadzę że poradził sobie całkiem nieźle. Zajmowanie się czyjąś biografią i to jeszcze życiorysem skomplikowanej postaci, to trochę jak taniec na linie. Wydaje się, że autor dość sprawnie i zgrabnie, używając kilku figur zrealizował zadanie. Fiedler w powszechnym odbiorze to bardzo popularny autor książek podróżniczych i kilku przygodowych skierowanych do młodzieży. No i oczywiście „Dywizjonu 303”. Nie wiem jak się bronią dzisiaj […]

Czytaj więcej

Ryszard Ćwirlej: Pójdę twoim śladem

Jeden z nielicznych przypadków, gdzie książka pisana „okolicznościowo” nie odbiega zbyt mocno poziomem od pozostałych części cyklu. Chronologicznie jest to czwarty kryminał retro Ryszarda Ćwirleja dotyczący okresu międzywojennego. W rzeczywistości to początek serii o Antonim Fischerze, oficerze armii pruskiej, który w powojennym Poznaniu rozpoczyna pracę jako policjant. Gratulacje dla autora za tło zagadki kryminalnej, a w zasadzie wręcz historii szpiegowskiej. Jest w tej powieści wszystko to za co polubiłam  jego opowieści […]

Czytaj więcej

Magdalena Genow. Bułgaria. Złoto i rakija

O bułgarskich pomidorach już rozwodziłam się w jednym z wpisów. W tym roku nasze wakacyjne ścieżki również poprowadziły nas na  wybrzeże Morza Czarnego, co prawda rumuńskie, ale stamtąd szybko czmychnęliśmy w okolice Złotych Piasków. To była kilkudniowa przerwa w dość intensywnej podróży. Nie planowana, spontaniczna i bardzo udana. Z wielu powodów, ale jednym z nich była restauracja na campingu, na który trafiliśmy. Podtrzymuje moje deklaracje, że gdyby chciano mnie tam zatrudnić do robót różnych za wikt, […]

Czytaj więcej

Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza.

Kolejna świetna książka. Ten nowy rok przynosi jak dotychczas same czytelnicze niespodzianki. Wybór lektury chociaż nieco przypadkowy, okazał się tak naprawdę dopełnieniem książki poprzedniej. Ponownie sprawdziło się, że z jednej lektury wynika kolejna.” Morze i ziemia” to antologia reportaży z Pomorza zawierająca teksty z całego poprzedniego stulecia. Wybór sygnują swoimi nazwiskami Cezary Łazarewicz i Andrzej Klim. To naprawdę dobra rekomendacja, bo książka w zasadzie nie ma […]

Czytaj więcej

Stasia Budzisz: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

Gruzja od wielu lat kusi mnie i zaprasza. Teraz ta wyprawa jest już znacznie prostsza, ale nadal pozostaje to w sferze marzeń i planów. Staram się jednak śledzić i rynek wydawniczy i uważnie słuchać opowieści znajomych globtroterów. No cóż dopóki będę tylko degustować chinkali w gruzińskich knajpach, dopóty moja wiedza będzie opierać się na relacjach z podróży innych. Książka Stasi Budzisz nieco odbiega od  narracji, która charakteryzuje  różne […]

Czytaj więcej

Torbjorn Faerovik: Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu

Święta u mnie to czas dla rodziny i przyjaciół. Intensywniejsze życie towarzyskie kłóci się niestety z czytaniem. No ale  nie ma co narzekać, bo w zabieganej codzienności brakuje chwil na powolne rozmowy przy stole i rzadko można sobie pozwolić na lektury podobne do tej, o której chciałam napisać. Przez kilka dni z norweskim autorem podróżowałam, głównie pociągiem, przemierzając 12 krajów, 22 miasta i poznając losy postaci związanych z tymi miejscami. Wyzwanie niezwykłe i w zasadzie autorowi […]

Czytaj więcej

Filip Czekała: Historie warte Poznania. Od Pewuki i Baltony do kapitana Wrony

Ogromny plus za tytuł. Gra słów, która zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę. No i faktycznie wyczytałam kilka ciekawostek o jakby nie było cały czas moim mieście. Interesująca opowieść o Malcie, Ratajach, prywatnym koncercie Iron Maiden. Jeden rozdział poświęcony poznańskim neonom jakby dedykowany moim przyjaciółkom do dziś śpiewającym o neonach, które rozświetlały ulicę Głogowską (było coś na pewno o „neonowym mieście”). Okazuje się, że to nie tylko nikłe wspomnienie dzieciństwa. […]

Czytaj więcej

Małgorzata Musierowicz: Feblik

Dwudziesty pierwszy tom cyklu powieściowego ”Jeżycjada”. Bohaterów częściej można spotkać w podpoznańskich miejscowościach niż w centrum miasta. To nie jest zarzut, krytycznych uwag co do treści, a nie miejsca akcji mam nieco, ale u mnie spotkanie z rodziną Borejków jest zawsze wzruszające. Chyba też przyzwyczaiłam się do dydaktycznego ”smrodku” Musierowicz (jakby go mniej w ostatnich dwóch tomach). Na pewno lubię bohaterów, do których jestem przywiązana od lat i których losy śledzę z upodobaniem. Wiem, […]

Czytaj więcej