Christelle Dabos: Zimowe zaręczyny, Zaginieni z Księżycowa

Ponownie zanurzyłam się w świecie wykreowanym dla nieco młodszego czytelnika i skłamałabym gdybym napisała, że kiepsko się z tym czułam. Seria „Lustrzanna” francuskiej pisarki Dabos Christelle cieszy się sporą popularnością i jest bardzo polecana. Ja też dołączę do tych, którzy zachęcają do lektury. Zapewne porównanie do „Harrego Pottera” jest na wyrost, ale łączą oba te cykle postaci głównych bohaterów. Ofelia podobnie jak Harry jest nieco nieporadna, powierzchownie […]

Czytaj więcej

UlF Stark, Anna Höglund: Czy umiesz gwizdać, Joanno?

Kolejna dziecięca lektura, która zapada w pamięć. Czytałam ją głośno kilkulatkom, nie znając jej wcześniej i w finale wzruszenie łamało mi głos. Podobnie reagowali ci, którzy słuchali. Tak jak wszystkie znane mi książki Ulfa Starka opowieść opiera się na wspomnieniach autora. Jego przyjaciel Bertil z braku osobistego dziadka „decyduje się” na dziadka z domu opieki. Samotny starszy pan wchodzi w ułudę kilkulatków i wspólnie czerpią z tej znajomości sporo korzyści. […]

Czytaj więcej

Katarzyna Ryrych: Lato na Rodos

„Nie ma gorszych ani lepszych ludzi. Są tylko inni” to motto, które cały czas towarzyszyło mi podczas czytania książki Katarzyny Ryrych. To opowieść, w której główny bohater jest autystykiem. Żyje w bańce i jego marzeniem jest, żeby otoczenie uszanowało jego np. niechęć do bycia dotykanym. Porszak, bo takie ma przezwisko, nie dostaje się na turnus rehabilitacyjny, co powoduje, że musi spędzić lato w mieście. Z zaprzyjaźnionym starszym kolegą spędzają głównie czas […]

Czytaj więcej

Maria Strzelecka: Beskid bez kitu

Zauroczyła mnie ta książeczka. Najpierw stylizowaną okładką, a później opowieścią. Książka przeznaczona dla dzieci, ale jeszcze nie wiem jaka będzie ich reakcja. Moja to zachwyt nad szatą graficzną i kilkoma bohaterkami, które w nieszablonowy sposób przybliżają nam świat Beskidu Niskiego. Lektura podzielona jest na dwie części. W pierwszej autorka przenosi nas w lata sześćdziesiąte i przedstawia realia tego okresu. Rodzice głównej bohaterki pracują w Państwowym Gospodarstwie Rolnym, […]

Czytaj więcej

Izolda Kiec: Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt.

Każdy ma jakiegoś bzika, ja bardzo lubię czytać biografie, głównie poetów, którzy tworzyli w wieku poprzednim. Mam takie hobby, śledzę jak życie twórców wpływało na ich działalność artystyczną. Często podobnie jak biografowie wybieram postaci nieoczywiste i z pogmatwanymi życiorysami. Tak mam i nie będę się tego wypierać. To zawsze jest też pretekst, żeby sięgnąć po wiersze autorów, o których się czyta. Z Ginczanką było jednocześnie i prosto i trudno. Trudno, bo […]

Czytaj więcej

Katarzyna Nosowska: Powrót z Bambuko

Zasadniczo nie czytam takich książek. Powodowana jednak sympatią do autorki oraz wspomnieniem ” A ja żem jej powiedziała…' zanurzyłam się w rozważaniach Katarzyny Nosowskiej. To ponownie była lekka wiwisekcja, ale z zalewu różnych poradników „jak żyć” wyróżnia tę lekturę dystans autorki do samej siebie, spore poczucie humoru i inteligencja. Z książki wyłania się kobieta, która zna swoje słabości, ma sporo rzeczy przepracowanych i w końcu cieszy się życiem . […]

Czytaj więcej

Marcin Szczygielski: Czarny Młyn

„Czarny Młyn” to kolejna książka Marcina Szczygielskiego, którą zekranizowano. Premiera filmu miała miejsce jesienią zeszłego roku i jestem bardzo ciekawa jak twórcom udało się przenieść tę lekturę na taśmę filmową. Książka, jak wszystko to co do tej pory czytałam tego autora, była bardzo dobra. Dedykowana jest dzieciom około dziesiątego roku życia, ale podobnie jak przy „Za niebieskimi drzwiami” trzeba rozważyć jak bardzo wrażliwy […]

Czytaj więcej

Charmaine Craig: Miss Birmy

Kolejna książka z piękną florystyczną okładką. I ponownie za tymi cudownymi kwiatami kryje się skomplikowana opowieść. Już zaczynam się zastanawiać czy wydawcy kusząc nas tymi kolorowymi okładkami nie próbują załagodzić wymowy powieści. „Miss Birmy” pachnie curry, kurkumą czyli orientem, chociaż jej autorka jest Amerykanką. Nie jest to jednak birmańska książka kucharska. To saga opowiadająca losy kareńskiej rodziny. Dość specyficznej, bo Benny, chociaż ma […]

Czytaj więcej

Julia Biel: To nie jest, do diabła, love story

Moje ostatnie lektury nie należały do lekkich, łatwych i przyjemnych. Przyniosły mi oczywiście sporo czytelniczej radości, ale uznałam, że w procesie dochodzenia do zdrowia coś niezbyt skomplikowanego będzie wsparciem. Z kilku powodów padło na książki Julii Biel. W „internetach” piszą o nich, że „świeże”, a akcja toczy się w Poznaniu. Ja staram się sprawdzać lokalnych autorów i lektury posadowione w moim mieście. I rzeczywiście kilka poznańskich ciekawostek autorka wpisała w opowieść o uczuciu dwójki młodych […]

Czytaj więcej