Karin Lednická: Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921

Dla tej książki złamałam swoje zasady i przeczytałam pierwszy tom cyklu, chociaż kolejne dwa się jeszcze nie ukazały. Nie żałuję, teraz niecierpliwie czekam na kontynuację mając nadzieję, że dadzą mi tyle samo czytelniczej radości co część pierwsza. Ja niejednokrotnie pisałam, że fascynuje mnie pogranicze. „Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921″to opowieść, która pierwotnie, zanim pierwsza wojna światowa przetasowuje karty, opowiada losy kilku rodzin z Śląska […]

Czytaj więcej

Joanna Adamek: Stefcia

Z wielką dozą niepewności sięgałam po „Stefcię”. Jestem ogromną fanką miniserialu stworzonego przez autorkę i publikowanego na profilach Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Zauroczyli mnie aktorzy wcielający się w Stefcię, Antoniego, Józka, Leona, Atkę czy Heńka. W krótkich filmikach, w świetnych plenerach, pałacowych wnętrzach przedstawili oni złożoność i zależności wsi i pałacu. Wszystko to wpisane w zgrabną opowieść romansową dziewczyny z nizin i mężczyzny po przejściach, ale znacznie wyżej postawionego w hierarchii społecznej. Obawiałam się […]

Czytaj więcej

Tomasz Bonek: Repatrland ’45. Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane

Konsekwentnie wybieram lektury, które wpisują się w moje zainteresowania szeroko pojętym „pograniczem”. Tym razem mamy bardzo osobistą książkę, która oparta o wspomnienia rodzinne autora pokazuje jakie ścieżki sprowadzały ludzi na Ziemie Odzyskane. Są w tej w tej książce opisane losy nie tylko jego przodków, ale też innych mieszkańców Brzegu Dolnego i Dolnego Śląska. Tomasz Bonek wybiera z całej plejady bohaterów osoby, które na bardzo różne sposoby docierały, żeby zamieszkać w poniemieckim domu. Byli […]

Czytaj więcej

Nina Lykke: Ostatnie stadium

Świadomie staram się ostatnio wybierać lektury, których autorkami i bohaterkami są kobiety. Te wybory okazały się wielokrotnie fantastyczne i sprawiły mi sporo czytelniczej satysfakcji. Ten trend to u mnie składowa różnych czynników, ale między innymi zmęczenie tym jak mężczyźni tłumaczą nam świat. „Ostatnie stadium” szczególnie ze mną rezonowało i sądzę, że podobnie mogą mieć moje rówieśniczki. To trochę słodko gorzka historia pięćdziesięciolatki, której praca już nie sprawia radości, związek jest jałowy, […]

Czytaj więcej

Natalka Suszczyńska: Wygoda

To lektura klubowa i jak już pisałam na forum, ja dwukrotnie sprawdzałam czy ją całą przeczytałam, bo miałam wrażenie, że ten drobiazg jest wstępem do czegoś dłuższego. Natalka Suszczyńska w migawkach pokazuje siebie i swoich najbliższych. Część jej historii „dopowiadamy” sobie w oparciu o nasze doświadczenia i wiedzę. Jeśli ktoś lubi autofikcję, która nie jest prostą opowieścią, napisana jest świetnym językiem i snuje rozważania o złożonej tożsamości narodowej i religijnej to „Wygoda” częściowo spełni te oczekiwania. […]

Czytaj więcej

Tatiana Țîbuleac: Lato, gdy mama miała zielone oczy

O takich książkach pisałam ostatnio stawiając je w kontrze do opasłych tomiszczy. „Lato, gdy mama miała zielone oczy” to niezbyt obszerna powieść, która trafia w najczulsze struny i nie pozostawia obojętnym. To opowieść mężczyzny, który wspomina siebie sprzed lat. Historia dotyczy zbuntowanego, nastolatka, który nie bardzo darzy sympatią swoich rodziców. Jego mamie udaje się go „namówić” na wspólne wakacje, które okazują się cezurą w jego życiu. Chłopak nie przebiera w słowach, okazuje się że jego […]

Czytaj więcej

Mélissa Da Costa: Cały ten błękit

Jeśli mierzyć objętością czytanych przeze mnie ostatnio powieści, to okazuje się że lapidarność jest w cenie. Podobnie jest z bestsellerami, czyli nie zawsze to co podoba się wszystkim jest dla mnie. No ale czasem trudno się pohamować i kocyk i kominek i opasła książka staje się obietnicą. „Cały ten błękit” był właśnie taką obietnicą dobrze czytelniczo spędzonego czasu. Od początku wiemy, że główny bohater mierzy się ze śmiertelną chorobą. Chce […]

Czytaj więcej

Emily Henry: Ludzie, których spotykamy na wakacjach

Mam kilka słabości i czytanie książek przed obejrzeniem ekranizacji jest jedną z nich. Hasło „wakacje” w środku mroźnej zimy również zadziałało. Już kiedyś próbowałam przeczytać jedną z książek Emily Henry i jej nie podołałam, teraz weszłam w tę przygodę czytelniczą bez większych oczekiwań i to był klucz do tej lektury. Było to klasyczne „friends to lovers” z nieco, szaloną, pełną pomysłów bohaterką i jej „poukładanym” przyjacielem. Poppy i Aleks poznali się na studiach i od tego czasu […]

Czytaj więcej

Colm Tóibín: Brooklyn, Long Island

Dylogia Colma Tóibína trafiła u mnie na idealny moment. Równocześnie czytam jedną z książek zeszłorocznego noblisty, więc informacje, że główna bohaterka „Brooklinu” „miota się” nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Jej dylematy wobec rozważań Lászla Krasznahorkai to „bułka z masłem” i ta codzienna metafora jest tu jak najbardziej na miejscu. W pierwszym tomie mamy młodą Irlandkę, która z pomocą znajomego księdza emigruje do Ameryki. Tam dotyka ją los wszystkich, którzy próbują zaadoptować się w nowym […]

Czytaj więcej

Kevin Jared Hosein: Głodne duchy

Nie ma to jak z przytupem wejść w czytelniczy Nowy Rok i to za sprawą debiutu karaibskiego pisarza. Kevin Jared pochodzi z Trynidadu i Tobago, a z wykształcenia jest biologiem. To nie jest jego pierwszy tekst, ale pierwsza powieść dedykowana dorosłym. Mnie wziął totalnie z zaskoczenia, ponieważ nic wcześniej nie słyszałam o tym pisarzu. Moje nieocenione koleżanki bibliotekarki po prostu zapakowały mi książkę przy ostatniej wizycie w bibliotece, uznawszy chyba że czytam tak różnorodne rzeczy, że może i tej powieści dam szansę. […]

Czytaj więcej