Daphne du Maurier: Rebeka

Ciąg dalszy wyprawy tropem zapowiadanych ekranizacji. I ponownie jestem ciekawa filmowej wersji. Nie będzie to pierwsze przełożenie książki na język X Muzy i w trakcie lektury miałam wrażenie, że już to kiedyś czytałam lub oglądałam. Być może nie było to całkiem złudne, ponieważ wieki całe temu w ramach przygotowań do pracy magisterskiej przeczytałam kilkadziesiąt powieści w odcinkach zamieszczonych w prasie dwudziestolecia międzywojennego. Czerpały one garściami z powieści gotyckiej. A może kiedyś […]

Czytaj więcej

Walter Tevis: Gambit królowej

Niesamowity dzień. Dokładnie rok temu dowiedzieliśmy się o Noblu dla Olgi Tokarczuk, a dzisiaj w Paryżu tenisowy szczyt zdobyła Iga Świątek. Piszę o tej młodej tenisistce nie bez przyczyny. Emocje towarzyszące zawodom sportowym są niepowtarzalne. Ja i moja rodzina śledziliśmy turniej z pozycji widza. Po lekturze książki Waltera Tevisa bardzo mocno zaczęłam się zastanawiać co dzieje się w głowie sportowca, szczególnie jak jest poddany takiej ogromnej […]

Czytaj więcej

Paweł Huelle: Śpiewaj ogrody

Jakieś sto lat temu jak jeszcze słuchałam Trójki, od czasu do czasu trafiałam na fragment tej powieści. Już wówczas mnie zaintrygowała. Jak zobaczyłam książkę i stylową okładkę to uznałam, że to nie może być przypadek. Większość powieści wysłuchałam na Ninatece i to ponownie potwierdziło, że warto tam zaglądać, bo jakość materiałów tam zamieszczanych jest najwyższej próby. Lektorami w słuchowisku byli Paweł Huelle oraz Jan Englert. To również był ciekawy pomysł, który dopełniał […]

Czytaj więcej

J.D. Salinger: Buszujący w zbożu

Postanowiłam, że co jakiś czas będę wracała do z rożnych powodów pominiętej klasyki. Tego lata udało mi się to kilkakrotnie i były to cudowne czytelnicze przygody. Ostatnią z tej grupy była powieść J.D. Salingera „Buszujący w zbożu”. I ona niestety okazała się być solidnym rozczarowaniem. Książka bywa lekturą szkolną i bardzo współczuję współczesnym nastolatkom, że muszą się z nią uporać. Domyślam się, że świetnie pasuje do szufladki z napisem: niepokoje młodego […]

Czytaj więcej

Agnieszka Pajączkowska: Wędrowny Zakład Fotograficzny

Kilka lat temu w Trójce, w Radiowym Domu Kultury usłyszałam o dziewczynie, która realizuje interesujący projekt. Jeździ wzdłuż wschodniej granicy, robi ludziom zdjęcia w zamian oczekując jedynie rozmowy, ewentualnie czegoś do zjedzenia. Pomyślałam świetny pomysł na poznanie ludzi i posłuchanie ich historii. Właśnie jestem po lekturze zapisków z tej i innych wypraw Agnieszki Pajączkowskiej i bardzo się cieszę, że mogłam je przeczytać. Autorka tak pisze o tym co udokumentowała: głównie słuchałam, […]

Czytaj więcej

Piotr Adamczyk: Ferma blond

Mam z tą książką ogromny problem. Porusza ważne i nurtujące mnie problemy, upowszechnia wiedzę o zapomnianej karcie historii, ale równocześnie jest kiepska literacko. Niby wszystko jest i powinno pasować: handel ukradzionymi dziełami sztuki, wątek romansowy, tło historyczne. Niestety jest dość chaotycznie. Mnóstwo naprawdę ciekawych wiadomości, które „rozmydlają” fabułę opowieści. To trochę jakby autor chciał się z nami podzielić całą swoją wiedzą próbując […]

Czytaj więcej

Andrzej Bobkowski: Szkice piórkiem

Z tą książką wiąże się kilka „obrazków”. Pierwszy to przejęta mina mojego przyjaciela z liceum, który wręczył mi „Szkice” jak swój największy skarb. Już wtedy był długoletnim emigrantem, a literaturę kocha chyba równie mocno jak córkę. Zignorowałam jednak wówczas ten sygnał. Kolejny to zdjęcie Bobkowskiego w „Za horyzont. Polaków latynoamerykańskie przygody”. Autor poświecił mu w swojej książce więcej miejsca niż Gombrowiczowi czy Mrożkowi! Co ciekawe w Gwatemali, […]

Czytaj więcej

Hubert Klimko-Dobrzanecki: Złodzieje bzu

Książka Huberta Klimko-Dobrzaneckiego, świetnie wpisała się w moje ostatnie lektury i zahaczyła o rejony, w których się czytelniczo poruszam coraz częściej.Ostatnio sięgam po literaturę faktu, najczęściej osadzoną w historii. „Złodzieje bzu” to jednak beletrystyka i to naprawdę dobra. W jej tle pokazane są zawirowania dziejowe, ale śledzimy je obserwując losy głównego bohatera. Prawdą jest, że ludzie ” z poczuciem humoru podstawowym, albo niepełnym podstawowym” ( Wojciech Smarzowski) raczej po tą lekturę sięgać […]

Czytaj więcej

Marcin Meller: Sprzedawca arbuzów

„Sprzedawca arbuzów” to zbiór felietonów zamieszczanych w Newsweeku. To jedna z tych książek, które warto mieć gdzieś na podorędziu, a jak pisze autor nawet w ubikacji. To komplement, kiedy przeczytamy wśród jakich tuz pisarstwa znalazłaby się książka Marcina Mellera u niego  w tym przybytku. Marcin Meller w dowcipny sposób komentuje rzeczywistość i pomimo że kilkakrotnie się zarzeka, że to jego pisanie nie przychodzi mu tak bardzo łatwo, pióro ma lekkie. Ja niezbyt […]

Czytaj więcej

Tina Oziewicz: Awaria elektrowni

To taka lekko pandemiczna książeczka. Piszę o tym w kontekście bardziej swobodnego zachowywania się zwierząt, wtedy kiedy oddaliśmy im do dyspozycji zagarnięte przez nas tereny. W czasie naszego zamknięcia w domach, nasi czworonożni przyjaciele,  zaczęli pojawiać się częściej na przykład  w centrach miast. Ta opowieść jest o tym, że lis, rak, ropucha, jeż i inni,  na skutek awarii elektrowni, czyli w mniejszej skali katastrofy jakiej doświadczamy dzisiaj,  mieli do dyspozycji […]

Czytaj więcej