Magdalena Grzebałkowska: 1945. Wojna i pokój

Dla mnie po „Beksińskich” kolejna fascynująca książka Magdaleny Grzebałkowskiej. W zasadzie od momentu wydania bardzo chciałam ja przeczytać. Jestem rówieśniczką autorki i zadawałam sobie podobne pytania jak ona. Nie wystarczyło mi determinacji, by samemu dochodzić do odpowiedzi. Książka, do której na pewno wrócę. Podobała mi się struktura, podział opowieści na miesiące. Autorka „przepracowała” tę książkę nie tylko rozmawiając ze świadkami wydarzeń (ostatni dzwonek!), ale też wykonując kawał niezłej roboty w bibliotece (wiem co mówię w kontekście swojej pracy magisterskiej). Zabieg z ogłoszeniami z prasy – super. Oddaje koloryt tamtego okresu (podobnego „podparcia” użyła autorka „Simony” i autor jednej z moich ulubionych serii kryminalnych o Zydze Maciejewskim).Nie ma mowy o syntezie, ale na pewno kilka historii niezapomnianych. Potwierdzenie tezy, że nic nie jest stałe, a na pewno nie granice państw. Wyjaśnienie genezy pewnych zjawisk (brak zakorzenienia osiedlonych itd.) Super lektura. Do powtórnego przejrzenia.

Literatura polska. Reportaż. Historia 1945.

Grzebałkowska Magdalena: 1945. Wojna i pokój. Agora SA, 2015
Seria: Biblioteka Gazety Wyborczej

Wpis z datą: 15.08.2015

Moja ocena: 6/6

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *