Umberto Eco o sobie

W ramach przerywnika przy tworzeniu bloga (książki boję się zaczynać) obejrzałam dokument o Umberto Eco. Słuchając autora nabrałam ogromnej ochoty na przeczytanie kolejnych jego powieści (a jestem na potężnym ” głodzie”  –  trzeci tydzień bez czytania!!!). Dokument okazał się być świetny. Między innymi pisarz opowiadał o swoich książkach, inspiracjach i procesie twórczym. Przytoczył anegdotę o powstaniu „Imienia róży”. Miał koleżankę z małego wydawnictwa (a był wówczas tylko i jedynie […]

Czytaj więcej

Katarzyna Kłosińska: Dziecięca akademia. Na tropie słów

Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z panią Katarzyną Kłosińską. Od lat słucham jej trójkowych audycji o poprawności językowej. Pani profesor w niezwykle prosty sposób wyjaśnia zawiłości naszego języka. Spotkanie podobnie jak jej trójkowe audycje, było bardzo ciekawe. Ja uczestniczyłam w części przygotowanej dla ODN. Pani profesor pokazywała na nim, w jaki sposób na zajęciach z dziećmi można wykorzystać jej książeczkę „Na tropie słów”. Nie byłam […]

Czytaj więcej

Adam Mickiewicz: Pan Tadeusz

Widzę zdziwienie na twarzach. „Pan Tadeusz”? Proszę Państwa ostatnio dwukrotnie byłam na Krakowskich Salonach Poezji Anny Dymnej. Spotkanie 27 odbyło się 10 grudnia. Na nim pani Anna Kaczmarczyk recytowała (czytała) wiersze Haliny Poświatowskiej. Towarzyszyła jej na harfie Jadwiga Kajdasz. W sobotnie popołudnie tylko nazwisko Poświatowska mogło zmobilizować mnie do wyjścia. Jako wielka admiratorka tej poezji trochę się niestety rozczarowałam (być może zbyt wiele oczekiwałam). Fantastyczna […]

Czytaj więcej

Zadziwienie – widok pierwszy

Proszę wyobrazić  sobie nasze zdziwienie, gdy na początku niewielkiej wioski pojawił się pomnik jak widać gabarytów niemałych. Oczywiście zupełnie niepasujący do otoczenia. Krajobraz jak z ilustracji o sielskiej okolicy: niedużo domów, pola, krowa, traktor powoli sunący z oddali i ogromna postać mężczyzny. Wydał nam się mocno znajomy, szczególnie mojemu mężowi, który natychmiast przypomniał sobie zabawy przy tym monumencie i smaki lodów, szybko przy nim połykanych. […]

Czytaj więcej

Śródka

Śródka to dla mnie przede wszystkim kino Malta, które już od dość dawna nie istnieje. Jakoś przez kilka lat była  nam nie po drodze. Na chwilę pojawiliśmy się tam przy okazji zwiedzania Bramy Poznania (koniecznie!). Namówieni kulinarnie w pewne kwietniowe popołudnie zjawiliśmy się tam ponownie. I był to fantastyczny spacer (z równie pyszną libańską kolacją). Najpierw spore wrażenie zrobił na nas mural;„Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”. […]

Czytaj więcej