Jakub Żulczyk: Ślepnąc od świateł

Przygnębiająca lektura, no ale kto powiedział, że mamy się tylko bawić. Dla mnie poznawcze. Miasto widziane oczami dilera narkotyków, który jest przekonany, ze jest ponad tym co dookoła, a co postrzega jako jedną wielka kloakę. Opis obyczajów „warszawki” , jeśli nie przesadzony to co najmniej dosadny. Postrzeganie tkanki miasta dla mnie nie tyle szokujące, co przerażające. Autor „jedzie” trochę stereotypami, ale mnóstwo spostrzeżeń i opisów rzeczywistości, która daje obraz miasta, w którym na pewno nie chciałabym się znaleźć. Moim zdaniem książka nie dla nastolatków. Główny bohater daje przyzwolenie na degradacje ludzi wokół i o ile człowiek dorosły może mieć do tego dystans (fikcja literacka) i przefiltruje słowa powieści przez swoje doświadczenie życiowe, o tyle człowiek młody może potraktować tekst dosłownie jako przyzwolenie na ćpanie, chlanie…Choć wydźwięk i finał opowieści zachęcają do solidnych refleksji.

Literatura polska. Powieść współczesna

Żulczyk Jakub: Ślepnąc od świateł. Świat Książki, 2016
Seria: Nowa proza polska
Moja ocena: 4/6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *