Adam Robiński: Kiczery. Podróż przez Bieszczady

 To lekkie wariactwo czytać takie książki siedząc pod  ciepłym kocem z kubkiem gorącej herbaty w dłoni. Już przy poprzedniej książce Adama Robińskiego pisałam, że lubię jego sposób na podróżowanie. Tylko o ile poprzednia lektura dotyczyła rejonów mniej znanych, to ta książka jest o Bieszczadach. No a jak wiemy tam był co drugi Polak i każdy z tym miejscem ma jakieś skojarzenia i wspomnienia.I weź tu człowieku przebij te […]

Czytaj więcej

Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza.

Kolejna świetna książka. Ten nowy rok przynosi jak dotychczas same czytelnicze niespodzianki. Wybór lektury chociaż nieco przypadkowy, okazał się tak naprawdę dopełnieniem książki poprzedniej. Ponownie sprawdziło się, że z jednej lektury wynika kolejna.” Morze i ziemia” to antologia reportaży z Pomorza zawierająca teksty z całego poprzedniego stulecia. Wybór sygnują swoimi nazwiskami Cezary Łazarewicz i Andrzej Klim. To naprawdę dobra rekomendacja, bo książka w zasadzie nie ma […]

Czytaj więcej

Marcin Wilk: Pokój z widokiem. Lato 1939

W zeszłym roku było kilka okładek książek, które przykuwały wzrok. Wsród nich jest i ta z zdjęciem czwórki młodych ludzi, zapewne gdzieś  na wydmach nad Bałtykiem. Niestety z wiedzą, która posiadamy sielankowość tego zdjęcia oraz wspomnienia z ostatnich  wakacji  1939 wybrzmiewają znacznie mocniej. Ta książka o ostatnim  przedwojennym lecie trochę koresponduje z „Stramerem”, trochę mi się kojarzy z filmami „Kroniką wypadków miłosnych” czy ‚ Jutro idziemy do kina”. Wszystkie te […]

Czytaj więcej

Alex North: Szeptacz

Inspiracją „Szeptacza” była informacja od syna autora, że „bawi się z chłopcem mieszkającym w podłodze”. Pomysł ten został wykorzystany w powieści. Książka dotyczy zaginięć dzieci i to samo w sobie jest zawsze niepokojące, a  thriller Alexa Northa, między innymi dlatego w trakcie czytania  uwiera jak drzazga. To  literatura popularna, opowieść powoli odsłania wszystkie zakulisowe historie, autor wypełnia luki w opowiadaniu i maluje portrety postaci, z każdym  rozdziałem […]

Czytaj więcej

Stasia Budzisz: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

Gruzja od wielu lat kusi mnie i zaprasza. Teraz ta wyprawa jest już znacznie prostsza, ale nadal pozostaje to w sferze marzeń i planów. Staram się jednak śledzić i rynek wydawniczy i uważnie słuchać opowieści znajomych globtroterów. No cóż dopóki będę tylko degustować chinkali w gruzińskich knajpach, dopóty moja wiedza będzie opierać się na relacjach z podróży innych. Książka Stasi Budzisz nieco odbiega od  narracji, która charakteryzuje  różne […]

Czytaj więcej

Halina Korolec-Bujakowska: Mój chłopiec, motor i ja

Emocjonalna relacja z podróży sprzed kilkudziesięciu lat. Napisana przez dziewczynę, która chyba do końca nie zdawała sobie sprawy na co się decyduje. Jej opowieść jest dowodem, że nie tylko kalkulacje, ale łut szczęścia, odrobina szaleństwa są potrzebne, by marzenia mogły się spełniać. Ma rację Łukasz Wierzbicki, że jest to książka pokazująca proces dojrzewania jej bohaterów. Nade wszystko jest to barwna historia wyprawy z Polski do Szanghaju. Państwo Bujakowscy w sierpniu 1934 roku udali […]

Czytaj więcej

Adam Bielecki, Dominik Szczepański: Spod zamarzniętych powiek

Zanim napiszę o książce muszę się przyznać, że myśląc o jej bohaterze, a w zasadzie uogólniając,  o himalaistach, nie do końca  rozumiem sport, który dla nich jest sposobem na życie. Podziwiam pasję, zaangażowanie, siłę i fizyczną i psychiczną, ale ważąc na szali koszty z tym związane mój racjonalizm krzyczy: o co chodzi? I pewnie ten lekki sceptycyzm odwiódł by mnie od lektury wspomnień Adama Bieleckiego, gdyby nie spotkanie z himalaistą. Dla mnie wyjątkowe. Bohater zaczarował prawie pięciuset osobową […]

Czytaj więcej

Małgorzata Rejmer: Bukareszt. Kurz i krew

Bukareszt to świadomie pominięte miasto naszej  rumuńskiej wędrówki. Uznaliśmy, że szkoda pobieżnego zanurzenia się w gwar i upał dużej aglomeracji. Małgosia Rejmer swoją książką potwierdziła nasz intuicyjny wybór. Bukareszt musi poczekać na więcej uwagi niż mogła mu dać dwójka zafascynowanych  i zachłyśniętych po raz pierwszy Rumunią wędrowców. Książka jest świadectwem, że warto miastu dać szansę, choć to miejsce niełatwe do spenetrowania. Autorka poznawała je powoli […]

Czytaj więcej

Andrzej Stasiuk: Jadąc do Babadag

Dobrze jest przyjechać do kraju, o którym prawie nic się nie wie. Myśli wtedy cichną i stają się bezużyteczne. Wszystko trzeba zaczynać od nowa. W kraju, o którym prawie nic się nie wie, pamięć traci sens. Można porównywać kolory, zapachy albo jakieś nieokreślone wspomnienia. Jadąc do Babadag to książka podróż i książka o podróży. Ja przeczytałam ją ponownie, nieśpiesznie, w trakcie i tuż po wakacyjnej wyprawie do Rumunii. To był fantastyczny moment na kolejne spotkanie z tą […]

Czytaj więcej

Leszek Herman: Sedinum. Wiadomość z podziemi

Muszę przyznać, że przeczytanie Sedinum kosztowało mnie nieco wysiłku. Wybraliśmy się z bardzo krótką wizytą do Szczecina i to zainspirowało mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Generalnie Szczecin zrobił na mnie wrażenie rozwiązaniami urbanistycznymi i zielenią. Trudno jednak „poczuć” miasto w trakcie kilku godzin i taką okazją do spenetrowania go nieco lepiej miała być właśnie książka Leszka Hermana.  Pozostał mi po niej  lekki zawrót głowy, bo spodziewałam się […]

Czytaj więcej