Fernando J. Múñez: Kucharka z Castamar

Już tęskniłam za monumentalną, epicką powieścią. I „Kucharka z Castamar” fantastycznie wpisała się w to moje pragnienie. Idealna lektura na listopadowe długie wieczory pod kocykiem i z kubkiem herbaty. Zasadniczo to romans historyczny osadzony w Hiszpanii na początku XVIII wieku. Autor nieco się wychyla z tego historycznego anturażu czasem sygnalizując czytelnikowi, że nie ma pełnej zgody na pewne sytuacje, ale generalnie wykorzystuje tło do pokazania obyczajów epoki. Fabuła to klasyka gatunku, czyli uczucie łączące możnego z ubogą […]

Czytaj więcej

Lucinda Riley: Siedem sióstr

Pomyślałam sobie, że dawno nie czytałam niczego „babskiego” i takiego, żeby zupełnie się zresetować. Wybór padł na Lucindę Riley. Cieszy się ona ogromną popularnością, więc postanowiłam sprawdzić na czym ten fenomen polega. Od razu napiszę, że mnie akurat nie uwiodła, chociaż miała sporo z tego za czym przepadam do zaoferowania. Bardzo lubię książki toczące się w dwóch planach czasowych a historia w „Siedmiu siostrach” rozgrywa się dwutorowo. Czytamy opowieść współczesną, której bohaterką […]

Czytaj więcej

Diana Gabaldon: Obca

Do tej książki przymierzałam się już dość długo zachęcana pozytywnymi opiniami koleżanki. Historia jest o podróżowaniu w czasie. Główna bohaterka z roku 1945 przenosi się o dwieście lat wstecz, do Szkocji, w której jest system klanowy i oczywiście świat mężczyzn, średnio tolerujący wyzwolone kobiety (chyba, że w określonych rolach). Nasza bohaterka podczas II wojny światowej była pielęgniarką, więc jej wiedza i umiejętności w okresie, w którym się znalazła stanowiły niezłe bogactwo. Książka oczywiście nie jest […]

Czytaj więcej