Martyna Senator: Najgłośniej krzyczy serce, Katarzyna Wasilkowska: Świat Mundka

Dwie historie, które mają sporo wspólnych mianowników. Przeznaczone są dla młodzieży, z tym że „Świat Mundka” dla nieco młodszych. Obydwie książki poruszają temat przemocy w szkole. Oczywiście to nie jedyne problemy, które się tam pojawiają, ale ten wysuwa się na plan pierwszy.

„Najgłośniej krzyczy serce” to w zasadzie klasyczny przykład literatury dla młodych dorosłych. Dwoje licealistów obarczonych traumami, z przeszkodami, odnajduje drogę do siebie. To co wyróżnia tę książkę z zalewu podobnych to świetnie pokazany mechanizm szkolnego hejtu. Tutaj agresorem jest odrzucony adorator, a biernie się temu przygląda lub w tym uczestniczy spora część pozostałych uczniów. Jest taki moment w tej lekturze, że na nawet czytelnik staje się bezradny wobec sytuacji, w której znaleźli się Nina i Kacper. Szkoła w tej powieści wypada dość blado i bezsilnie. Problemy zamiatane są pod dywan. Rodzice jak już dowiadują się co się dzieje, towarzyszą młodzieży w rozwiązywaniu kłopotów, ale procedury nie nadążają za życiem. Bohaterowie są wsparciem sami dla siebie, mają mądrych przyjaciół, ale i to nie zawsze wystarcza. Pierwsze uczucie, przyjaźń to jasne elementy tej historii, przemoc rówieśnicza w białych rękawiczkach to jej rewers. Warto przeczytać chociażby po to, żeby wyczulić się na symptomy, które tej sytuacji towarzyszą. No i pomimo dość oczywistej konwencji, książka jest dość świeża, czasem nieco się z niej wyłamująca.

„Świat Mundka” z kilku powodów to nieco inna „liga”. Porusza o wiele szersze spektrum problemów, jest napisana żywym językiem i ma sporą szansę, żeby się nie zestarzeć wraz z jej czytelnikami. Bohaterowie tej powieści to kilkunastolatkowie z prowincji. I to, że mieszkają w małej miejscowości ma znaczenie. Pokazane są lokalne zależności i postawy dorosłych, czasem oportunistyczne. Młodzi obserwują ten swój małomiasteczkowy świat, próbują się dostosowywać do oczekiwań rodziców i często nie jest to zgodne z tym co sami oczekują od życia. To nie powieść o buncie, bo jej bohaterowie jeszcze z racji wieku, silnie związani są z najbliższymi i nadal zależy im na ich akceptacji. Autorka świetnie portretuje nie tylko dojrzałe postaci. I Mundek i Inga są nieprzeciętni. Wyróżniają się, ale otoczenie często nie pozwala im na kontynuację swoich pasji. Szczęśliwie spotykają na swojej drodze i wspierających dorosłych. Jednym z nich jest ciocia Mundka. Wątki jej dotyczące są zresztą najbardziej pogodnymi i dowcipnymi fragmentami opowieści.

Ciemnymi stronami życia nastolatka, podobnie jak w powieści Martyny Senator jest przemoc. W tej lekturze niestety nie tylko rówieśnicza. Jest w niej szkolna dręczycielka, ale mamy i przemocowego szefa i rodzica. Główni bohaterowie to silne osobowości. Ja szczególnie polubiłam Ingę. Młodzi ludzie nie są papierowi, nie są też czarno biali. To trochę też baśń o Kopciuszku. Świetna, bardzo świeża powieść młodzieżowa. Polecam gorąco.

Przy okazji polecę jeszcze animę, którą oglądają nastolatki. Wpisuje się ona bardzo w to o czym są obie powieści. Sprawdzajcie: Koe no Katachi

Senator Martyna. Najgłośniej krzyczy serce. Wydawnictwo Poznańskie, 2020

Wasilkowska Katarzyna. Świat Mundka, Wydawnictwo Literatura, 2020

Wyróżnienie literackie w konkursie Książka Roku 2020 Polskiej Sekcji IBBY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.