O takich książkach pisałam ostatnio stawiając je w kontrze do opasłych tomiszczy. „Lato, gdy mama miała zielone oczy” to niezbyt obszerna powieść, która trafia w najczulsze struny i nie pozostawia obojętnym. To opowieść mężczyzny, który wspomina siebie sprzed lat. Historia dotyczy zbuntowanego, nastolatka, który nie bardzo darzy sympatią swoich rodziców. Jego mamie udaje się go „namówić” na wspólne wakacje, które okazują się cezurą w jego życiu. Chłopak nie przebiera w słowach, okazuje się że jego […]
Tag: relacje
Mélissa Da Costa: Cały ten błękit
Jeśli mierzyć objętością czytanych przeze mnie ostatnio powieści, to okazuje się że lapidarność jest w cenie. Podobnie jest z bestsellerami, czyli nie zawsze to co podoba się wszystkim jest dla mnie. No ale czasem trudno się pohamować i kocyk i kominek i opasła książka staje się obietnicą. „Cały ten błękit” był właśnie taką obietnicą dobrze czytelniczo spędzonego czasu. Od początku wiemy, że główny bohater mierzy się ze śmiertelną chorobą. Chce […]
Colm Tóibín: Brooklyn, Long Island
Dylogia Colma Tóibína trafiła u mnie na idealny moment. Równocześnie czytam jedną z książek zeszłorocznego noblisty, więc informacje, że główna bohaterka „Brooklinu” „miota się” nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Jej dylematy wobec rozważań Lászla Krasznahorkai to „bułka z masłem” i ta codzienna metafora jest tu jak najbardziej na miejscu. W pierwszym tomie mamy młodą Irlandkę, która z pomocą znajomego księdza emigruje do Ameryki. Tam dotyka ją los wszystkich, którzy próbują zaadoptować się w nowym […]
Jakub Małecki: Obiekty głębokiego nieba
Już kilka razy pisałam, że lubię wrażliwość Jakuba Małeckiego i to „wabik”, którym nieustannie ten autor mnie kusi. Nie inaczej było z jego najnowszą książką i ponownie jego powieść poruszyła kilka strun, ale nie przyjęłam jej po „fanowsku” całkiem bezkrytycznie. Książka opowiada o związku dość młodych ludzi, którzy decydują się, że ich małżeństwo będzie otwarte. Relacje pomiędzy czwórką bohaterów się komplikują i ma to spore reperkusje. Eksperyment wymyka się poza zwykłą […]
Łukasz Orbitowski: Kult
Jak dobrze mieć wokół siebie ludzi, którzy podpowiedzą co warto przeczytać. Gdyby nie propozycja z DKK pewnie przesuwałabym tę książkę na stosiku wstydu w nieskończoność. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że zaczęłam słuchać inną powieść Łukasza Orbitowskiego i nie „zaiskrzyło”. „Kultem” jestem zafascynowana i polecam bardzo. Książka to fikcja, ale oparta o prawdziwe wydarzenia związane z objawieniami w Oławie. Szczerze mówiąc, gdyby mi ktoś zarekomendował „Kult” tym zdaniem to bym po nią nie sięgnęła, czyli czasem nieświadomość to coś dobrego. […]