Colm Tóibín: Brooklyn, Long Island

Dylogia Colma Tóibína trafiła u mnie na idealny moment. Równocześnie czytam jedną z książek zeszłorocznego noblisty, więc informacje, że główna bohaterka „Brooklinu” „miota się” nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Jej dylematy wobec rozważań Lászla Krasznahorkai to „bułka z masłem” i ta codzienna metafora jest tu jak najbardziej na miejscu. W pierwszym tomie mamy młodą Irlandkę, która z pomocą znajomego księdza emigruje do Ameryki. Tam dotyka ją los wszystkich, którzy próbują zaadoptować się w nowym […]

Czytaj więcej

Paul Murray: Żądło

Niech rekomendacją tej książki będzie, że zarwałam dla niej nockę między pieczeniem sernika i przygotowywaniem ryby po grecku. To mi się już prawie nigdy nie przytrafia i proszę. Zaczyna się dość niemrawo. Przyglądamy się pewnej rodzinie z czterech perspektyw. Na początku obserwujemy wydarzenia oczami chłopca i dorastającej dziewczyny, potem ich rodziców. Każda z tych relacji jest inna i oddaje emocje bohaterów fenomenalnie. Portrety psychologiczne postaci „podparte” również „osobnym” językiem […]

Czytaj więcej

Colum McCann: Apeirogon

Książka z nadmiarem: bólu, dygresji, nadziei, oczekiwań. Książka, która wypełnia lukę w niewiedzy o konflikcie izraelsko palestyńskim i pozwala chociaż trochę zrozumieć ludzi w niego uwikłanych. Historią, która staje się kanwą opowieści jest przyjaźń pomiędzy dwoma mężczyznami Palestyńczykiem oraz Izraelczykiem. Znajomość, która pomimo wszystkiego co ich dzieli oparta na solidnych podstawach. Panowie wiele przeszli, a jedno doświadczenie łączy ich szczególnie mocno. Obaj są ojcami córek, które straciły życie […]

Czytaj więcej

Anna Burns: Mleczarz

Nie było łatwo. Pierwsze zdania powieści euforia. Później mój rozleniwiony świątecznym czasem umysł, skupiony na przygotowaniu biesiadowania, biesiadowaniu, sprzątaniu po biesiadowaniu, ponownie przygotowywaniu biesiadowania, nie był w stanie podążyć za strumieniem myśli głównej bohaterki. Musiałam mocno się skupić, żeby się nie rozproszyć, ale wysiłek opłacił się bardzo. Końcówka „Mleczarza” znów wcisnęła mnie w fotel. Mocna historia, wielowymiarowa, która nie bez przyczyny znalazła się w tylu topkach zeszłorocznych oraz zebrała worek nagród. […]

Czytaj więcej

Claire Keegan: Drobiazgi takie jak te

Ta niewielkich rozmiarów książeczka świetnie wpisała się w świąteczny czas i równocześnie pięknie uzupełnia mój czytelniczy cykl irlandzki. To w wielkim skrócie opowieść o nieodwracaniu głowy i reagowaniu na zło. Bill Furlong to handlarz węglem w irlandzkim miasteczku nad którym góruje klasztor. Tuż przed świętami m.in. w nim realizuje zamówienia. Zaopatruje zakonnice, od których zależy los wielu mieszkańców okolicy. Ta lokalna sieć zależności stwarza sytuację, że niewielu reaguje na to co dzieje się w pralni przez nie prowadzonej. Bill ojciec kilku […]

Czytaj więcej

Paul Lynch: Pieśń prorocza

Ten rok był pełen świetnych książek i chociaż jeszcze kilka przede mną już wiem, że „Pieśń prorocza” znajdzie się na podium. Porusza do głębi, boimy się ją kontynuować, a równocześnie nie można jej odłożyć. Zaczyna się dość niewinnie. Eilish matka czworga dzieci, córka starzejącego się ojca, żona związkowca, naukowczyni próbuje pogodzić te wszystkie role w zwykłej codzienności. Pierwszym sygnałem niepokojących wydarzeń jest wizyta policjantów, […]

Czytaj więcej

Sebastian Barry: Czas starego boga

Nigdy nie jest się gotowym na takie lektury. „Czas starego boga” zaczyna się dość niemrawo, zachwyca literackimi frazami i absolutnie nie przygotowuje na to co nas czeka. Poznajemy głównego bohatera, emerytowanego policjanta, do którego o pomoc w prowadzeniu sprawy zgłaszają się jego młodsi koledzy. Rusza to lawinę, która burzy wypracowane rytuały oraz przyzwyczajenia seniora i budzi wspomnienia o jego ukochanej żonie June. Sebastian Barry nie „bierze jeńców” i fantastycznie poprowadzona narracja staje się […]

Czytaj więcej

Louise Kennedy: Nasze winy

Zakazana historia miłosna tocząca się w niespokojnych czasach to zazwyczaj dobry patent na „uwiedzenie” czytelnika. Romans Cushli i Michaela miał miejsce w latach siedemdziesiątych poprzedniego stulecia w okolicach Belfastu. Było to apogeum konfliktu w Irlandii Północnej. Główni bohaterowie powieści to prawnik, protestant i młoda nauczycielka pracująca w katolickiej szkole. Dziewczyna popołudniami pomaga w rodzinnym pubie i tam poznaje sporo starszego, żonatego mężczyznę. Przeszkodą w ich relacji nie jest tylko to, że Michael […]

Czytaj więcej

Christine Dwyer Hickey: Wąski pas lądu

Okładka ma znaczenie. W tym wypadku pewnie nie zainteresowałabym się lekturą, gdyby nie dwójka samotnych ludzi patrząca na ocean, będąca wstępem do opowieści. Obrazy Edwarda Hoppera, przynajmniej u mnie, a sądząc po popularności i pewnie u innych, aż proszą o dopisanie do nich historii. „Sea Watchers” posłużył za kanwę powieści Christine Dwyer Hickey. Jej literacka impresja dotyczy małżeństwa Hopperów oraz ich przyjaźni z dwoma chłopcami. Książka w warstwie fabularnej oferuje niezbyt wiele. Powolne, leniwe […]

Czytaj więcej

Sally Rooney: Normalni ludzie

Autorka powieści Normalni ludzie dobiega do trzydziestki i opowiada historię swoich rówieśników.  Perspektywa młodych (dla mnie), brak dystansu czasowego oraz  emocjonalność, chyba jednak przypisana do wieku to ta świeżość, nad którą tak rozpływają się krytycy. Historia jest stara jak świat, ale inaczej postawiono w niej akcenty, wątek romansowy jest ważny, ale to co się dzieje z bohaterami osobno nie mniej, a może bardziej. Użyję pewnego porównania z kultury masowej, być może  […]

Czytaj więcej