Wioletta Grzegorzewska: Guguły

„Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca” chciałoby się napisać za mistrzem. No niby wszystko jest i ładnie napisane, i wspomnienia czasami moje i realia takie jak pamiętam. Mieszkańcy popegeerowskiej wsi jak malowani, pomysły na opowiadania ciekawe. Książka jest sprzed dziesięciu lat, kiedy to jeszcze chyba moi rówieśnicy tak często nie wracali do czasu dzieciństwa i nie było tej „wioski” tyle w literaturze czyli nowatorsko. Bywa dowcipnie, nostalgicznie, ale też nudno i dziwacznie. Wioletta Grzegorzewska […]

Czytaj więcej

Sebastian Barry: Czas starego boga

Nigdy nie jest się gotowym na takie lektury. „Czas starego boga” zaczyna się dość niemrawo, zachwyca literackimi frazami i absolutnie nie przygotowuje na to co nas czeka. Poznajemy głównego bohatera, emerytowanego policjanta, do którego o pomoc w prowadzeniu sprawy zgłaszają się jego młodsi koledzy. Rusza to lawinę, która burzy wypracowane rytuały oraz przyzwyczajenia seniora i budzi wspomnienia o jego ukochanej żonie June. Sebastian Barry nie „bierze jeńców” i fantastycznie poprowadzona narracja staje się […]

Czytaj więcej

Aroa Moreno Durán: Odpływ

Początkowo myślałam, że będzie to kolejna lektura przed spotkaniem DKK dotyczącym „Patrii”, takie dopełnienie tematu. Rzeczywiście można „Odpływ” czytać i z reportażami Katarzyny Kobylarczyk i z innymi książkami krążącymi wokół hiszpańskich „upiorów”. Potraktowanie jednak „Odpływu” tak jednowymiarowo byłoby zaniedbaniem, bo to „mięsista” saga opowiadająca nie tylko o wpływie historii na jednostkę, ale o kobiecym losie w jego uniwersalnym wymiarze. Bohaterkami opowieści jest kilka spokrewnionych kobiet, których biografie zdeterminowane są tym co działo się w Hiszpanii, w Kraju […]

Czytaj więcej

Katarzyna Groniec: Kundle

Zaskakująco udany debiut. Katarzynę Groniec kojarzę oczywiście z inną działalnością artystyczną i pomyślałam stereotypowo, że odcina od tego kupony. Nic bardziej mylnego. „Kundle” moim zdaniem się bronią. Cieszę się, że wysłuchałam je w interpretacji samej autorki, bo jako lektorka jest również bardzo utalentowana. Książka to nielinearna opowieść. Wędrujemy przez kilkadziesiąt lat po Górnym Śląsku między Zabrzem a Rybnikiem ( jeśli to nie Górny Śląsk to mnie poprawcie). Postaci pojawiające się […]

Czytaj więcej

Arne Lindmo: Tajemnica opuszczonego domu

Mam ogromną słabość do takich okładek jak ta Marcina Minora, więc książka zanim zaczęłam ją czytać otwierała w mojej głowie różne szufladki. W większości były one pełne prawidłowych skojarzeń i tropów. Arne Lindmo bohaterami swojej powieści uczynił troje nastolatków, którzy zmagają się z problemami okresu dorastania i postawił ich wobec uporania się nie tylko z tym, ale również z tym co znaleźli w pewnym tajemniczym domu. Zagadkowy mieszkaniec tego miejsca okazuje się inny […]

Czytaj więcej

S.A. Cosby: Kolczaste łzy

Internet puchnie od poleceń tego tytułu, więc dałam się namówić zwiedzona obietnicą nieco ambitniejszej prozy gatunkowej. Generalnie bez całej tej otoczki to bardzo przyzwoita powieść sensacyjna z nieco nachalnym wątkiem LGBT. Opowieść dotyczy dwóch mężczyzn po przejściach, których synowie będący parą zostają zamordowani. Panowie zwierają szyki i wspólnie próbują znaleźć morderców swoich dzieci. W tle tego pościgu cały czas mamy trochę zbyt mocno eksponowane wyrzuty […]

Czytaj więcej

Maciej Jakubowiak: Hanka. Opowieść o awansie.

Niezła u mnie passa czytelnicza. „Hanka. Opowieść o awansie” to trochę kontynuacja „Chłopek”, trochę uzupełnienie kilku książek z literatury pięknej, trochę nawiązanie do Annie Ernaux ( podobno również do Eribona). Niesprawiedliwym byłoby jednak napisanie, że esej Macieja Jakubowiaka jest „trochę”. To bardzo osobista, erudycyjna proza, którą się świetnie czyta. Autor ma lekkie pióro, sporo odwagi w odsłanianiu rodzinnych tajemnic oraz pomysłów jak życiorysy swojej mamy i babci […]

Czytaj więcej

John Williams: Stoner

Obiecałam sobie, że częściej będę sięgać po książki z stosiku wstydu, a wynikiem tego postanowienia była lektura „Stonera”. Teraz komunikat do tych, którzy przesuwają ten ten tytuł na później, żeby go „odgruzowali” i dali mu szansę. Nie pożałujecie. Jedyną dobrą rzeczą w tej mojej zwłoce było to, że nowe tłumaczenie Macieja Stroińskiego jest świetne. Książka ukazała się w 1965 roku i tak naprawdę wówczas nie stała się popularna. Zyskała rozgłos dużo później i jest wymieniana jako […]

Czytaj więcej

Aleksandra Seliga: Gołoborze

To seria, która spodoba się fanom słowiańskich klimatów. Bardzo rzetelnie podbudowana wiedzą, niezła literacko i z interesującym przeskokiem w czasie pomiędzy tomami. Aleksandra Seliga osadziła akcję cyklu w chyba rzadko eksploatowanych rejonach czyli w okolicach Łysej Góry. Nie ucieka od oczywistych skojarzeń z tym związanych, a wręcz tworzy flagowe wątki powieściowe czerpiąc pełnymi garściami z świętokrzyskich podań i legend, folkloru czy słowiańskich mitów. Z wszystkich do tej pory przeczytanych lektur o podobnej tematyce, […]

Czytaj więcej

Aneta Prymaka-Oniszk: Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy

Książka, o której nieustannie myślę od kilku dni. Nie pierwsza i nie ostatnia przeczytana przeze mnie opowieść o ludziach, którzy zostali wplatani w wir historii. Ta jednak dotyczy wydarzeń, które przetrwały głównie w ludzkiej pamięci, dość słabo udokumentowanych i wyciągniętych na światło dzienne przez autorkę po stu latach. Ogromne podziękowania dla Anety Prymaka-Oniszk za determinację w dochodzeniu do prawdy, za ciekawość losów swojej babci i jej sąsiadów, za uporządkowanie wiedzy na temat bieżeństwa. Lektura „Bieżeństwa 1915” ze względu […]

Czytaj więcej