Tatiana Țîbuleac: Lato, gdy mama miała zielone oczy

O takich książkach pisałam ostatnio stawiając je w kontrze do opasłych tomiszczy. „Lato, gdy mama miała zielone oczy” to niezbyt obszerna powieść, która trafia w najczulsze struny i nie pozostawia obojętnym. To opowieść mężczyzny, który wspomina siebie sprzed lat. Historia dotyczy zbuntowanego, nastolatka, który nie bardzo darzy sympatią swoich rodziców. Jego mamie udaje się go „namówić” na wspólne wakacje, które okazują się cezurą w jego życiu. Chłopak nie przebiera w słowach, okazuje się że jego […]

Czytaj więcej

Mélissa Da Costa: Cały ten błękit

Jeśli mierzyć objętością czytanych przeze mnie ostatnio powieści, to okazuje się że lapidarność jest w cenie. Podobnie jest z bestsellerami, czyli nie zawsze to co podoba się wszystkim jest dla mnie. No ale czasem trudno się pohamować i kocyk i kominek i opasła książka staje się obietnicą. „Cały ten błękit” był właśnie taką obietnicą dobrze czytelniczo spędzonego czasu. Od początku wiemy, że główny bohater mierzy się ze śmiertelną chorobą. Chce […]

Czytaj więcej

Emily Henry: Ludzie, których spotykamy na wakacjach

Mam kilka słabości i czytanie książek przed obejrzeniem ekranizacji jest jedną z nich. Hasło „wakacje” w środku mroźnej zimy również zadziałało. Już kiedyś próbowałam przeczytać jedną z książek Emily Henry i jej nie podołałam, teraz weszłam w tę przygodę czytelniczą bez większych oczekiwań i to był klucz do tej lektury. Było to klasyczne „friends to lovers” z nieco, szaloną, pełną pomysłów bohaterką i jej „poukładanym” przyjacielem. Poppy i Aleks poznali się na studiach i od tego czasu […]

Czytaj więcej

Radek Rak: Agla. Alef, Agla. Aurora, Agla. Abraxas

Ten cykl to czysta zabawa. Autor stworzył uniwersum, które ma swoje korzenie w tak wielu źródłach kultury, że już samo odgadywanie to ogromna frajda. Dla chcących sprawdzić jak im poszło, Radek Rak na końcu wymienia co go inspirowało. Nie bawilibyśmy się jednak tak dobrze gdyby nie wyobraźnia autora, której zawdzięczamy fascynujący świat z interesującymi postaciami. Można ten cykl potraktować różnorodnie. Może to być czysta rozrywka, może to być opowieść o o dojrzewaniu Sofii Kluk i Tymiana […]

Czytaj więcej

Colm Tóibín: Brooklyn, Long Island

Dylogia Colma Tóibína trafiła u mnie na idealny moment. Równocześnie czytam jedną z książek zeszłorocznego noblisty, więc informacje, że główna bohaterka „Brooklinu” „miota się” nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Jej dylematy wobec rozważań Lászla Krasznahorkai to „bułka z masłem” i ta codzienna metafora jest tu jak najbardziej na miejscu. W pierwszym tomie mamy młodą Irlandkę, która z pomocą znajomego księdza emigruje do Ameryki. Tam dotyka ją los wszystkich, którzy próbują zaadoptować się w nowym […]

Czytaj więcej

Kevin Jared Hosein: Głodne duchy

Nie ma to jak z przytupem wejść w czytelniczy Nowy Rok i to za sprawą debiutu karaibskiego pisarza. Kevin Jared pochodzi z Trynidadu i Tobago, a z wykształcenia jest biologiem. To nie jest jego pierwszy tekst, ale pierwsza powieść dedykowana dorosłym. Mnie wziął totalnie z zaskoczenia, ponieważ nic wcześniej nie słyszałam o tym pisarzu. Moje nieocenione koleżanki bibliotekarki po prostu zapakowały mi książkę przy ostatniej wizycie w bibliotece, uznawszy chyba że czytam tak różnorodne rzeczy, że może i tej powieści dam szansę. […]

Czytaj więcej

Abraham Verghese: Przymierze wody

Coś dla czytelników, którzy lubią długie, wielowątkowe epickie opowieści. To saga osadzona w południowych Indiach i tocząca się przez prawie całe poprzednie stulecie. Są dwa bonusy czyli tło z kolorytem miejsc, w których toczy się akcja i sporo „przemyconej” wiedzy medycznej. Początkowo mamy dwoje narratorów: dwunastolatkę, która staje się protoplastką rodu oraz Digbego, który w ramach zdobywania doświadczenia zawodowego zaczyna pracę w Indiach. Wątek Wielkiej Ammachi pokazuje indyjskie zwyczaje i tradycje, […]

Czytaj więcej

Warto było nie przegapić w 2025 roku

To był rok, w którym niejednokrotnie czytałam fragmenty książek po kilka razy, żeby wymóc na sobie skupienie i uwagę. Przetrwałam, a co ciekawsze w tej niemocy udało mi się przeczytać kilka naprawdę bardzo dobrych lektur. Spora ich część to były audiobooki i po stokroć dziękuję ich realizatorom, bo to one ratowały mnie od czytelniczego niebytu najczęściej. Inspirowały mnie oczywiście rozmowy w realu zwłaszcza z niezastąpioną ekipą DKK i niezmiennie obserwacja dwóch grup na FB: „52 książki”, „Przeczytam […]

Czytaj więcej

Paul Murray: Żądło

Niech rekomendacją tej książki będzie, że zarwałam dla niej nockę między pieczeniem sernika i przygotowywaniem ryby po grecku. To mi się już prawie nigdy nie przytrafia i proszę. Zaczyna się dość niemrawo. Przyglądamy się pewnej rodzinie z czterech perspektyw. Na początku obserwujemy wydarzenia oczami chłopca i dorastającej dziewczyny, potem ich rodziców. Każda z tych relacji jest inna i oddaje emocje bohaterów fenomenalnie. Portrety psychologiczne postaci „podparte” również „osobnym” językiem […]

Czytaj więcej

Jenny Erpenbeck: Kairos

Mam nieco mieszane uczucia. Książka nie jest letnia i to jej zaleta. Irytował mnie główny wątek romansu młodziutkiej dziewczyny z podtatusiałym mężczyzną. O ile początek można uznać za nieco kiczowatą, ale jednak momentami wiarygodną historię miłosną, to im dalej tym gorzej. Potrafię sobie wyobrazić, że tak egzaltowany może być nastolatek, ale kiepsko tolerowałam dojrzałego mężczyznę zachowującego się jak rozkapryszony dzieciak. Niby jest kilka fragmentów, które mogą tłumaczyć […]

Czytaj więcej