Marlen Haushofer: Ściana

„Ściana” miała u mnie zdecydowanie pecha. Polegał on na tym, że niedawno przeczytałam powieść Jacqueline Harpman, która zresztą zrobiła na mnie spore wrażenie i którą tak bardzo wiele łączy z powieścią Marlen Haushofer. I nie piszę tutaj o wydawcy i serii, ale treści. Autorki dzieliła dekada i narodowość, ale obie „pokusiły’ się na postapokaliptyczne opowieści. Bohaterka „Ściany” znajduje się w alpejskiej dolince, kiedy pozostałą część świata nawiedza jakaś katastrofa. Nie wracają do domu właściciele posesji, […]

Czytaj więcej