Grzegorz Piątek: Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939

Grzegorz Piątek wykonał kawał świetnej roboty demitologizując miasto z marzeń czyli Gdynię. Od razu napiszę, że moja wiedza o tym miejscu była bardzo szczątkowa, nigdy nie byłam w tym mieście, a teraz po pierwsze bardzo chcę się po nim „powłóczyć”, a po drugie podziękować autorowi za syntezę która powstała z opowieści o nim. Moją „prywatą” dotyczącą tej książki jest wspomnienie z wileńskich Śnipiszkek. Już się tłumaczę. To taki fragment miasta, w którym stara drewniana zabudowa […]

Czytaj więcej

Mariusz Urbanek: Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce

Postać Makuszyńskiego nieustannie pojawiała się w poprzedniej czytanej przeze mnie biografii, więc piekąc serniki i makowce z ogromną przyjemnością posłuchałam o losach autora ulubionych książek mojego dzieciństwa. Od razu napiszę, że Mariusz Urbanek jawi mi się jako solidny rzemieślnik w swoim fachu i nie jest to zarzut, ale stwierdzenie faktu. To moja druga biografia tego autora i widać, że Urbanek swobodnie porusza się w źródłach, dobrze orientuje się w niuansach i zawiłościach czasów, w których przyszło żyć […]

Czytaj więcej

Melchior Wańkowicz: Na tropach Smętka

„Tłukę się” czytelniczo po tym pograniczu nieustannie. Rzadko omijam książki, które dotyczą podobnych tematów wydawane aktualnie, a zdarza się jak z Wańkowiczem, że wracam i do ” staroci”. „Na tropach Smętka” niestety nieco się zestarzało. Nie znam korzeni powstania tego reportażu, ale z treści zakładam że było pisane z tezą. Autor z większym lub mniejszym skutkiem próbuje przekonać czytelnika, że Prusy Wschodnie to teren rdzennych jego mieszkańców, przekupionych, zastraszonych, którzy w plebiscycie […]

Czytaj więcej

Tomasz Duszyński: Glatz

Lubię kryminały retro, bo zawsze poza czystą rozrywką mimochodem coś się dowiem. Moim ulubionym zajęciem w trakcie lektury jest sprawdzanie informacji, które się pojawiają. Dolny Śląsk to nadal dla mnie zagadka i kłodzka seria Tomasza Duszyńskiego może stać się jednym z puzzli, który pozwoli mi na wyobrażenie sobie czasów i miejsca, którego dotyczy. Wiadomo jednak, że o nie dydaktyczną funkcję w kryminale chodzi. „Glatz” dobrze się czyta, jest zajmujący […]

Czytaj więcej

Izolda Kiec: Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt.

Każdy ma jakiegoś bzika, ja bardzo lubię czytać biografie, głównie poetów, którzy tworzyli w wieku poprzednim. Mam takie hobby, śledzę jak życie twórców wpływało na ich działalność artystyczną. Często podobnie jak biografowie wybieram postaci nieoczywiste i z pogmatwanymi życiorysami. Tak mam i nie będę się tego wypierać. To zawsze jest też pretekst, żeby sięgnąć po wiersze autorów, o których się czyta. Z Ginczanką było jednocześnie i prosto i trudno. Trudno, bo nie mam jej tomiku […]

Czytaj więcej