T. Kingfisher: Pokrzywa i kość

„Pokrzywa i kość” to kolejny retelling baśni i chociaż to fantasy osadzone w świecie, w którym rządzą mężczyźni to bohaterka sprawia, że zaczynamy również wierzyć w moc kobiet.

Marra jest najmłodszą księżniczką w państewku pomiędzy dwoma silniejszymi. Na politycznej szachownicy pionki rozstawiane są w ten sposób, żeby chronić poddanych królestwa. Jak zawsze w takich sytuacjach kartą przetargową są mariaże. Nieszczęśliwie dla dwóch starszych sióstr naszej bohaterki księżniczki trafiają na okrutnego sąsiada. Marra, chociaż jej pragnieniem jest pozostanie z boku wydarzeń, angażuje się w walkę o życie swoich najbliższych.

Nie robi tego sama, ale „montuje” dość nietypową ekipę składającą się z pożegnuchy z demoniczną kurą, matki chrzestnej o niejasnej mocy, psa poskładanego z kości i uwolnionego od Goblinów wojownika. Nie wiem na ile to są oryginalne pomysły, nie śledzę wszystkich rozwiązań wykorzystanych w fantasy, więc dla mnie było to świeże. Ożywcze było również uwikłanie w te perypetie kobiety ( chociaż z stosunkowo niewielkim doświadczeniem życiowym), a nie nastolatki.

Nasza bohaterka z każdą kolejną przygodą zaczyna wierzyć w swoje umiejętności. Ten proces jest świetnie pokazany i myślę, że między innymi dlatego dla kobiet może to być budująca lektura. No ale nie samym „samorozwojem” zachwyca się czytelnik. To dość interesujące uniwersum, czasem mroczne. Autorka potrafi „rozbić” patos poczuciem humoru i dwie seniorki zaangażowane w ratowanie świata nadają opowieści sporo lekkości. To naprawdę niezły comfort book, szczególnie jak się kocha interpretacje Filipa Kosiora.

Kingfisher T. Pokrzywa i kość. Sine Qua Non, 2022

Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner

Lektor: Filip Kosior

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *