Rebecca Yarros: Onyx Storm. Onyksowa burza

Kontynuacja smoczych opowieści. Trzeci tom cyklu nieco stracił na dynamice, ale nadal świat wykreowany przez Rebeccę Yarros może się podobać. W tej części zresztą bohaterowie dużo więcej po nim wędrują. Autorka wyjaśnia kilka tajemnic, ale jeszcze sporo pozostawia na tomy ( tom?) kolejne.

Relacja  Violet i Xadena, jak to bywa w takich cyklach, musi być w lekkim zawieszeniu ponieważ inaczej nie udałoby się przykuć uwagi czytelnika. Uzasadnienie nie jest (jak zazwyczaj) totalnie nieuzasadnione, a para bohaterów nie kluczy wśród skrajnych emocji, ale wiemy że darzą się nadal uczuciem. To pozwala śledzić ich perypetie z pewnym napięciem, ale bez stresu, że autorka „zaszaleje” w komplikowaniu tego związku.

Nadal podobała mi silna kobieca postać, wartościowe są również przyjaźnie pomiędzy młodymi ludźmi, ale według mnie ten tom spokojnie mógłby kończyć historię. Wydaje się, że autorka próbuje „wycisnąć” z sukcesu „Empireum” jak najwięcej korzyści. Jak pisałam przy poprzednich częściach, takich romantasy nieco już było, a ja po cichutku przekieruję uwagę na świetną polską autorkę Martę Mrozińską. Jej powieści to powiew świeżości, a „Onyx Storm” to u mnie przerywnik w oczekiwaniu na jej nową powieść. Sprawdzajcie.

Yarros Rebecca. Onyx Storm. Onyksowa burza. Filia, 2025

Cykl: Empireum (tom 3)

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka

Lektor: Magdalena Kumorek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *