Świadomie staram się ostatnio wybierać lektury, których autorkami i bohaterkami są kobiety. Te wybory okazały się wielokrotnie fantastyczne i sprawiły mi sporo czytelniczej satysfakcji. Ten trend to u mnie składowa różnych czynników, ale między innymi zmęczenie tym jak mężczyźni tłumaczą nam świat. „Ostatnie stadium” szczególnie ze mną rezonowało i sądzę, że podobnie mogą mieć moje rówieśniczki. To trochę słodko gorzka historia pięćdziesięciolatki, której praca już nie sprawia radości, związek jest jałowy, […]