Joanna Lech: Drapieżcy chmur

Zdecydowanie nie jest to książka, którą powinno się czytać w listopadzie. Poetycka proza, która chwilami zachwyca frazą, ale niestety częściej irytuje apatią głównego bohatera ( żeby nie napisać „rozmemłaniem”). Joanna Lech ma duże pokłady tolerancji wobec zagubienia swojego bohatera i sporo papieru spożytkowała, żeby pokazać beznadzieję losów Leo. To historia, w której autorka portretuje mieszkańców wioski i to chyba najbardziej jej się udaje. Ponownie jednak robi to tak drobiazgowo i często się powtarzając, […]

Czytaj więcej