Jeszcze jedna książka będąca pokłosiem moich intensywnych wakacji. Płynnie przemieściliśmy się z Andaluzji do Maroka i ten przeskok z Europy do Afryki był łatwiejszy m.in dzięki lekturze” Maroko. U mnie w Marakeszu”. Ponownie okazało się, ze nie jest to typowy przewodnik, ale książka łącząca opowieść o osobistych związkach autorki z tym krajem po różnego rodzaju informacje o jego mieszkańcach i miejscach. Katarzyna Ławrynowicz nie jest przypadkową osobą piszącą o Maroku. Mieszka w Marakeszu od kilkunastu lat […]