Moje poprzednie przygody z biografiami nieoczywistych postaci były bardzo interesujące uznałam więc, że warto podążać tą drogą. Najbliżej mi do świata osób powiązanych z literaturą, nie gardzę herstorią. Biografia Anny Iwaszkiewicz dobrze wpisuje się w to zapotrzebowanie czytelnicze, więc „przytuliłam” ją w bibliotece.
Autorka w opowieści o kobiecie żyjącej w cieniu swojego znanego męża na plan pierwszy wyłuskuje jej problemy związane ze zdrowiem psychicznym. Anna Iwaszkiewicz wychowuje się bez mamy, jej ojciec popełnia samobójstwo. To wszystko plus prawdopodobnie depresja poporodowa skłaniają Sylwię Górę do postawienia tezy, że jej bohaterka miała chorobę dwubiegunową. Generalnie zadaniem biografa jest dociekanie i analiza wszelkich danych o postaci, którą nam przybliża, ale w tym wypadku miałam wrażenie, że te informacje zdeterminowały tę biografię. Nie mam pojęcia czy „odkrycia” autorki to nowość w pokazaniu sylwetki Anny Iwaszkiewicz, ale mam wrażenie że ten tekst został „wypłaszczony” i wizerunek ciekawej kobiety ginie gdzieś za rozważaniami o psychiatrii.
Tym niemniej wyłania się z tej opowieści i Anna nietuzinkowa. Przyjaciółka Skamandrytom, bohaterka pomagająca potrzebującym podczas wojny czy ukochana babcia. Sylwia Góra rozważa również fenomen długoletniego małżeństwa Iwaszkiewiczów. Jej życiorys mógłby być kanwą opowieści o kilku osobach, więc nawet z zastrzeżeniami, o których na początku cieszę się, że została jej poświęcona książka.
Góra Sylwia. W stronę Anny. Opowieść o Annie Iwaszkiewicz. Marginesy, 2025