Karin Lednická: Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921

Dla tej książki złamałam swoje zasady i przeczytałam pierwszy tom cyklu, chociaż kolejne dwa się jeszcze nie ukazały. Nie żałuję, teraz niecierpliwie czekam na kontynuację mając nadzieję, że dadzą mi tyle samo czytelniczej radości co część pierwsza.

Ja niejednokrotnie pisałam, że fascynuje mnie pogranicze. „Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921″to opowieść, która pierwotnie, zanim pierwsza wojna światowa przetasowuje karty, opowiada losy kilku rodzin z Śląska Cieszyńskiego. Bohaterowie mieszkają głównie w okolicach Karwiny i ich losy ściśle splatają się z kopalnią, lokalnym browarem i uzdrowiskiem.

Tak się jakoś dzieje, że głównie towarzyszymy kobietom w ich pełnym znoju i trudu życiu. Jedna z bohaterek zostaje górniczą wdową, inna próbuje uwolnić się od przemocowego partnera. Obserwujemy kolejne pokolenia, które żyją w cieniu kopalni i z niełatwej codzienności wyrywają chwile szczęścia. Jak już sądzą, że życie da im chwilę wytchnienia od trosk, to to co wydaje się jego tłem, wchodzi na plan pierwszy. Najpierw wojna, a potem ustalenie granicy, która dzieli i Czechów i Polaków.

O ile kilkadziesiąt lat z życia bohaterów, mogłoby być życiorysami wielu rodzin górniczych to szczególnie ważnymi fragmentami w opowieści są te, które dotyczą eskalacji konfliktu na nowym pograniczu. Sądzę, że stosunkowo niewiele książek porusza tę tematykę. Autorka wplatając te wydarzenia w losy postaci powieściowych „przeprowadza” nas przez genezę tego co będzie działo się w tym rejonie przed drugą wojną światową. To historia miejsca, które już nie istnieje. Podobnie jak w Miedziance, pozostało niewiele materialnych śladów. Karin Lednická na kartach powieści ożywiła ten zapomniany świat z jego historią, tradycjami. Ja bardzo jej jestem za to wdzięczna, bo mam ogromną słabość do takich opowieści. Poza tym sądzę, że ta seria może sprawić również wiele radości mojej rodzinie, która na tym pograniczu mieszka lub mieszkała, a ja jeszcze napiszę, że jakiś czas temu jechałam Żelaznym Szlakiem Rowerowym, często zastanawiając się jakie historie kryją się za miejscami, które mijałam. Odnalazłam kilka odpowiedzi.

Lednická Karin. Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921. Znak Horyzont, 2025

Cykl: Krzywy kościół (tom 1)

Tłumaczenie: Joanna Goszczyńska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *