Mam nieco mieszane uczucia. Książka nie jest letnia i to jej zaleta. Irytował mnie główny wątek romansu młodziutkiej dziewczyny z podtatusiałym mężczyzną. O ile początek można uznać za nieco kiczowatą, ale jednak momentami wiarygodną historię miłosną, to im dalej tym gorzej. Potrafię sobie wyobrazić, że tak egzaltowany może być nastolatek, ale kiepsko tolerowałam dojrzałego mężczyznę zachowującego się jak rozkapryszony dzieciak. Niby jest kilka fragmentów, które mogą tłumaczyć zachowania Hansa, ale jakieś to niewiarygodne. Jego partnerka to w momencie poznania nastolatka, więc jej relacja ze starszym partnerem opiera się na zauroczeniu i traktowaniu go jak mistrza. Początek związku da się tym wytłumaczyć, ale dziwna późniejsza zależność już niekoniecznie.
Szczęśliwie dla czytelnika, Jenny Erpenbeck osadziła swoich bohaterów w bardzo interesującym momencie z najnowszej historii Europy czyli tuż przed upadkiem muru berlińskiego. Dla mnie to był fascynujący wątek, bo jakoś nigdy się nie zastanawiałam jaka była codzienność mieszkańców NRD. Dla mnie dziecka PRL porównywanie doświadczeń ludzi zza zachodniej granicy i naszych okazało się ciekawą wyprawą w przeszłość. Pojawiają się też reminiscencje dotyczące wojennych losów bohaterów i tam między innymi jest trochę o okupowanym Poznaniu. Autorka otwiera worek z rozliczeniami nazistowskiej historii swojego kraju, ale również dotyka tematu współpracy z Stasi.
Bohaterem powieści jest intelektualista, pisarz, meloman. To ma swoje odzwierciedlenie w książce. Jenny Erpenbeck często ilustruje treść utworami muzycznymi, przywołuje filozofów i myślicieli. Napisane jest to pięknym literackim językiem, ale odnoszę wrażenie, że w kontraście do tego tym bardziej miałkie wydaje się życie i postępowanie Hansa. Trochę spojleruję, ale tym razem trudno mi się oprzeć ocenie postaci. Jestem szalenie ciekawa co Wy sądzicie o tej lekturze.
Erpenbeck Jenny. Kairos. Znak Literanova, 2025
Seria: Kairos
Tłumaczenie: Eliza Borg
One thought to “Jenny Erpenbeck: Kairos”