Colum McCann: Apeirogon

Książka z nadmiarem: bólu, dygresji, nadziei, oczekiwań. Książka, która wypełnia lukę w niewiedzy o konflikcie izraelsko palestyńskim i pozwala chociaż trochę zrozumieć ludzi w niego uwikłanych.

Historią, która staje się kanwą opowieści jest przyjaźń pomiędzy dwoma mężczyznami Palestyńczykiem oraz Izraelczykiem. Znajomość, która pomimo wszystkiego co ich dzieli oparta na solidnych podstawach. Panowie wiele przeszli, a jedno doświadczenie łączy ich szczególnie mocno. Obaj są ojcami córek, które straciły życie w wyniku wojny, która toczy się na Bliskim Wschodzie.

Rami i Bassar dzielą się tym co ich spotkało i nieustannie próbują przekuć tę tragedię w misję pokojową. Brzmi dość naiwnie, ale powieść jest tak skonstruowana, że dajemy się uwieść wizji jej bohaterów.

To nie jest linearna opowieść, co wymaga od czytelnika sporo skupienia. Ta powolność w przebijaniu się pomiędzy naprawdę dużą ilością dygresji stwarza sporo trudności, a równocześnie inspiruje do dalszych poszukiwań i uważności. Autor „mobilizuje” nas do szukania różnych powiązań z tym, czym uzupełnia główną historię.

Zdecydowanie nie jest to lektura, którą się połyka w jeden wieczór. Wymaga namysłu i jest też dość sporej objętości. Nie jest też „letnia”, ale obawiam się, że niektórych może zniechęcić to o czym pisałam wcześniej. Ja się nie poddałam, chociaż miałam kilka chwil, w których chciałam już opuścić tę klaustrofobiczną przestrzeń. Bramki, kamienie, kontrole osobiste, mury, strach, niepewność, troska, ból to słowa, które bezustannie towarzyszą czytelnikowi. Szczerze mówiąc chciałam otrzymać odpowiedzi na kilka pytań związanych z obecną sytuacją w rejonie konfliktu. Prostych nie otrzymałam, ale nieco łatwiej mi teraz zrozumieć politykę strachu, która rządzi takimi miejscami jak Bliski Wschód. Gorzką refleksją (popartą niestety aktualnymi wydarzeniami) jest też to, że głosy takie jak Ramiego i Bassara są nadal w mniejszości.

Niektórzy ludzie mają interes w milczeniu. W interesie innych jest sianie nienawiści wyrosłej ze strachu. Strach zarabia pieniądze i ustanawia prawa, odbiera ziemię i buduje osiedla, strach lubi, kiedy wszyscy są cicho.

Rumi, poeta i sufi, wypowiedział kiedyś słowa, których nigdy nie zapomnę: „Poza ideami sprawiedliwości i niesprawiedliwości jest pole. Tam ciebie spotkam”. Byliśmy sprawiedliwi i niesprawiedliwi, ale spotkaliśmy się na wspólnym polu. Dotarło do nas, że chcieliśmy zabijać się nawzajem w tym samym celu – dla pokoju i bezpieczeństwa.

McCann Colum. Apeirogon. Wydawnictwo Poznańskie, 2021

Tłumaczenie: Aga Zano

One thought to “Colum McCann: Apeirogon”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *