Chris Whitaker: Wszystkie barwy mroku

Czytelniczce „zaprawionej w bojach” tak jak ja, powinno zapalić się ostrzegawcze światełko po przeczytaniu na okładce: „Bestseller New York Timesa”. Nic takiego się nie wydarzyło, więc spędziłam kilka godzin z bohaterami powieści Chrisa Whitakera próbując dostrzec wyjątkowość tej lektury. To się jednak nie udało, chociaż nie neguję, że książka może być dla wielu nieprzeciętna.

Trzeba przyznać, że autorowi nie brakuje wyobraźni i rozmachu, a opowieść jest epicka, wykraczająca poza ramy gatunku. Whitaker swoich bohaterów darzy dużą sympatią i jest w tej książce coś co ja bardzo lubię czyli mała społeczność z wyrazistymi postaciami. To „pewniaki”, które świetnie „zagrały” i ja nie mam nic przeciwko, żeby takie klisze dobrze „używać”.

Nieco gorzej jest z głównym wątkiem czyli dociekaniem, co tak naprawdę wydarzyło się młodemu człowiekowi oraz z jego skomplikowanymi relacjami z otoczeniem, szczególnie z kobietami. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z treści, ale jakoś trudno było mi uwierzyć w ten „landrynkowy” świat, który objawił się po traumatycznych wydarzeniach dotyczących głównych bohaterów. Zaskoczyła mnie również objętość powieści, ponieważ większość przemyśleń, rozważań według mnie można by bardziej „skompresować”.

Wydaje mi się, że wątki kryminalne ( chociaż mocno „rozmyte” przez tło) generalnie udało się pospinać. Akcja toczy się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a ja miałam wrażenie że bohaterowie nadal cały czas pozostają mentalnie w dzieciństwie. Trochę to było irytujące i infantylne. Nie będę się jednak czepiać, bo taki zamysł miał autor i być może ja niezbyt dobrze odczytałam jego intencje.

To poza „dłużyznami” z początku bardzo sprawnie napisana książka, trochę kojarząca się z klasykiem czyli Kingiem, jest w niej motyw Pigmaliona, jest też nieco „staroświecka” w opisie rzeczywistości. Wydaje się, że Whitaker korzysta całego zasobu literackiego raczej udanie, ale nie jest to zwyczajnie powieść wybitna tylko „skrojona” na miarę czytelnika New York Timesa (cokolwiek to znaczy).

Whitaker Chris. Wszystkie barwy mroku. Editio, 2025

Tłumaczenie: Piotr Cieślak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *