Zdecydowanie nie jest to książka, którą powinno się czytać w listopadzie. Poetycka proza, która chwilami zachwyca frazą, ale niestety częściej irytuje apatią głównego bohatera ( żeby nie napisać „rozmemłaniem”). Joanna Lech ma duże pokłady tolerancji wobec zagubienia swojego bohatera i sporo papieru spożytkowała, żeby pokazać beznadzieję losów Leo. To historia, w której autorka portretuje mieszkańców wioski i to chyba najbardziej jej się udaje. Ponownie jednak robi to tak drobiazgowo i często się powtarzając, […]
Miesiąc: listopad 2025
Jakub Ćwiek: Drelich. Prosto w splot, Drelich. Nim braknie tchu
U mnie często inspiracją sięgnięcia po książkę jest informacja, że ją zekranizowano lub, że ją zamierzają zekranizować. Trochę to chyba traktuję jak gwarancję jakości. Nie zawsze tak jest, ale w tym wypadku się sprawdziło. Wysłuchałam dwóch części „Drelicha” przeczytanego przez Filipa Kosiora i bohater cyklu tym samym staje się postacią na której dalszym losom z chęcią będę się przyglądać. Drelich nie jest stereotypowym bandytą. To inteligentny, poukładany złodziej, który do swoich skoków przygotowuje się detalicznie. […]
Nguyễn Phan Quế Mai: Góry śpiewają
Największą zaletą tej powieści jest perspektywa wewnętrzna dotycząca wydarzeń w Wietnamie, której „karmieni” literaturą i filmami amerykańskimi chyba nie znaliśmy. „Góry śpiewają” to saga rodzinna opisująca kilkadziesiąt lat historii tego kraju głównie pokazane oczami kobiet. Dzięki determinacji wietnamskiej poetki, która postanowiła jako osoba dojrzała nauczyć się angielskiego i w tym języku napisać książkę, mniej znane fakty z historii tego kraju zapewne by nam umknęły. Nguyễn Phan […]
Eliza Kącka: Wczoraj byłaś zła na zielono
Bardzo się cieszę, że o tej książce zrobiło się tak głośno i to z kilku powodów. Po pierwsze tak czysto po ludzku zakładam, że autorka zapraszana na spotkania będzie za nie otrzymywała przyzwoite gaże i poza docenieniem tej prozy, będzie to zastrzyk finansowy do jej pewnie napiętego budżetu matki samotnie wychowującej dziecko. Mam nadzieję, że podobnie będzie z profitami z sprzedaży książek. Po drugie porusza w książce temat dziecka w spektrum, co chyba poza serialem „Matki pingwinów” nie jest zbyt popularny […]
Isaac Bashevis Singer: Szosza
Powieść przeczytana w ramach DKK i mam z nią pewien problem. Singera czytałam lata temu i kojarzyłam go raczej z doskonałością w małej formie. „Szosza” jest powieścią z tego co doczytałam, która była pisana w odcinkach. Zanim do tej informacji dotarłam zastanawiałam się co mi „zgrzyta” przy lekturze. Sądziłam, że może chodzi tutaj o tłumaczenie i to być może również dobry trop. Mam podejrzenia jednak, że konstrukcja tej książki jest tak specyficzna właśnie ze względu na pisanie jej we fragmentach. […]
Katarzyna Ławrynowicz: Maroko. U mnie w Marakeszu
Jeszcze jedna książka będąca pokłosiem moich intensywnych wakacji. Płynnie przemieściliśmy się z Andaluzji do Maroka i ten przeskok z Europy do Afryki był łatwiejszy m.in dzięki lekturze” Maroko. U mnie w Marakeszu”. Ponownie okazało się, ze nie jest to typowy przewodnik, ale książka łącząca opowieść o osobistych związkach autorki z tym krajem po różnego rodzaju informacje o jego mieszkańcach i miejscach. Katarzyna Ławrynowicz nie jest przypadkową osobą piszącą o Maroku. Mieszka w Marakeszu od kilkunastu lat […]
Monika Bień-Königsman: Andaluzja. Tapas, flamenco i gaje oliwne
To kolejna z interesujących lektur szczególnie dla tych, którzy planują podróż na południe Hiszpanii. To zresztą nie jedyna książka autorki dotycząca tego kraju i z całym przekonaniem mogę polecić propozycję dla najmłodszych czytelników, ukazującą się w serii „Świat dla dociekliwych” (zresztą cały cykl wydawany przez Dwie Siostry fantastyczny). „Andaluzja. Tapas, flamenco i gaje oliwne” to nie jest typowy przewodnik, chociaż zawiera informacje o miejscach do których warto dotrzeć z wskazaniem na co zwrócić uwagę […]
Aleksandra Lipczak: Lajla znaczy noc
Są takie książki, które dobrze mieć w zasięgu wzroku i „Lajla znaczy noc” do nich należy. Ja miałam ten przywilej, że czytałam ją w trakcie podróży po Andaluzji. Wyprawa była na „wariackich papierach”, więc ogromnie żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej, co planującym pobyt na południu Hiszpani z całego serca rekomenduję. Autorce udało się w lekki sposób napisać o trudnych zagadnieniach. Połączyła w tym eseju swoje osobiste doświadczenia z sporą dawką wiedzy. Jej uwaga skupiona […]